Baba ghanoush i tahini czyli pasta z bakłażana i pasta z sezamu

Baba ghanoush

Baba ghanoush składa się z miąższu upieczonego bakłażana, którego charakterystycznym dodatkiem jest sezam w formie pasty tahini, całość doprawia się sokiem z cytryny, oliwą i solą.

Jest to potrawa kuchni arabskiej, występuje w formie pasty i jest świetnym dodatkiem do chlebków typu pita, do mięs czy jako smarowidło na kanapkę 🙂 W Egipcie podaje się pastę jako danie główne.

 

Do grilowanego miąższu bakłażana dodaje sie tahini czyli pastę sezamową. Pasta ta jest składnikiem popularnego ostatnio u nas hummusu. Można ją kupić w sklepie ze zdrową lub orientalną  żywnością, proponuje ją zrobić samodzielnie w domu i przechowywać w słoiczku tak jak ja.

 

Przepis tahini:

– 200 g sezamu

– 1 łyżka oleju sezamowego

 

Sezam podprażam na suchej patelni na złoty kolor, trzeba uważać aby się nie przypalił bo będzie gorzki. Studzimy.

Do blendera ( blender musi być z pokrywką, inny się do tego nie nadaje) wsypujemy podprażony, ostudzony sezam i blendujemy, dodajemy w międzyczasie łyżkę oleju sezamowego. Konsystencja powinna być klejąca, pół-płynna. Przechowujemy z zamkniętym słoiczku w lodówce do 2miesięcy.

Baba ghanoush przepis:

– 1 duży bakłażan

– 2 łyżeczki pasty tahini

– 2 ząbki czosnku

– 1 łyżeczka soku z cytryny

– sól, pieprz

– łyżka oliwy

– pestki granatu i listki kolendry do dekoracji

 

Bakłażan myjemy, osuszamy, układamy w naczyniu żaroodpornym wysmarowanym oliwą, nacieramy  go oliwą i pieczemy w piekarniku nagrzanym do 200 stopni około godziny. Nakłuwamy bakłażana wykałaczką lub widelcem, gdyż może nam eksplodować 🙂

Ostudzonego bakłażana kroimy wzdłuż na pół i łyżeczką wyciągamy miąższ, skórkę wyrzucamy. Kroimy na mniejsze kawałki, dodajemy zmiażdżony czosnek, tahini, sok z cytryny i doprawiamy do smaku. Ja zblendowałam całość, ale myślę że dużo mniej rozdrobniona konsystencja pasty będzie lepsza i następnym razem nie będę jej mielić jak dla niemowlaka 🙂

Do miseczki wyłożyłam baba ghanoush, polałam oliwą i posypałam pestkami granatu i kolendrą. Podałam z arabskimi chlebkami 🙂