chrupiące kalmary z sosem czosnkowo-kolendrowym

8

 

Kalmary to owoce morza które kojarzą mi się z wakacjami nad Adriatykiem.

Nie przyrządzałam ich nigdy w domu, może dlatego, że nie jest to produkt tani i nie tak łatwo dostać świeże sztuki. Na pewno też powodem są inne owoce morza, które skradły moje serce- krewetki 🙂 Spróbuje przekonać Was i siebie, że można zrobić dobre kalmary z mrożonki i mając niewiele ponad 10 zł w kieszeni 🙂

Kalmary– to jadalne głowonogi żyjące w otwartych strefach mórz słodkich.Są bardzo delikatne w smaku, słodko-słone, jak w przypadku większości owoców morza należy poddawać je krótkiej obróbce cieplnej – smażyć, gotować kilka minut, ewentualnie – bardzo długo, nawet do pół godziny.W przeciwnym razie stają się gumowate.Kalmary są cennym źródłem łatwo przyswajalnego i pełnowartościowego białka oraz zawierają witaminy z grupy B (PP i B12), jod, selen, cynk oraz fluor.Dużą zaletą owoców morza jest ich niskokaloryczność, dodatkowo kalmary uważane są za naturalny afrodyzjak.

 

Kalmary kupiłam w osiedlowym Top Markecie za 9,70 zł /200g. Można? Można 🙂 Na pewno nie dorównują smakiem, tym świeżo złowionym w Chorwacji, ale namiastka śródziemnomorskiej przygody spoczywa właśnie u mnie na talerzu i jestem bardzo zadowolona z efektu, są pyszne 🙂

Składniki

– 200 g mrożonych kalmarów w pierścieniach

– 2 łyżki oliwy

– 1 łyżka soku z cytryny

–  2 ząbki czosnku

– 2 łyżki mąki pszennej

– 1 łyżka maki kukurydzianej

– pół łyżeczki ostrej papryczki chili w proszku

– 2 łyżki śmietany 18 %

– 1 łyżka majonezu

– garść kolendry

– sól

 

Kalmary rozmrażam, odsączam i wkładam do marynaty na 30 minut. Marynatę robię z oliwy, 1 pokrojonego  w plasterki czosnku i soku z cytryny.

1

Robię sos: śmietanę, majonez, posiekany czosnek i kolendrę łącze razem i doprawiam solą, odkładam do lodówki.

2

Rozgrzewam olej ( wlewamy go sporo, bo kalmary będą się smażyć w głębokim tłuszczu). Ja użyłam małego rondelka, bo nie lubię marnować na raz tyle oleju.

Do plastikowej torebki wsypujemy mąki, chili i szczyptę soli, mieszamy. Kalmary odsączamy z marynaty i wkładamy do torebki, potrząsamy aby owoce morza równo obtoczyły się w panierce.

34

Do bardzo gorącego oleju wrzucamy po 3-4 sztuki i smażymy na złoty kolor -około 2 minut, ja cały czas  lekko potrząsałam poziomo rondelkiem aby kalmary nie przywarły do dna garnka i równo się usmażyły. Odsączamy łyżką cedzakową i układamy na ręczniku papierowym.

Wyszły pyszne, chrupiące, wcale nie gumowate 🙂

Podajemy z sosem i kawałkiem cytryny, jemy od razu po usmażeniu na gorąco.

75