creme brulee truskawkowo-rabarbarowe

1

To 4 albo 5 wariacja na temat creme brulee – mojej słodkiej miłości 🙂 Sezon na rabarbar spowodował, że postanowiłam wykorzystać go do tego deseru, co prawda polskich truskawek na próżno szukać na bazarach, mimo że 1/3 maja za nami, ale dodałam je aby podkręcić smak rabarbaru.Jako, że jest lekko kwaskowaty będzie się idealnie nadawał do kremowego, słodkiego kremu waniliowego i podkreślał jego smak. Przepis jest podstawowy, tylko na spód deseru dodałam karmelizowane truskawki z rabarbarem.

Składniki:

na 3 porcje

– 3 sztuki rabarbaru

– 10 sztuk truskawek

– pół szklanki cukru

– 250 ml śmietanki 36 %

– 70 g cukru

–  pół laski wanilii

– 3 żółtka

– brązowy cukier do posypania

Rabarbar (łodygi bez liści) i truskawki myjemy a potem kroimy w plasterki. Na suchej patelni rozpuszczamy cukier. Nie mieszamy.Gdy cukier zbrązowieje i utworzy się karmel, wrzucamy owoce i mieszamy. Owoce puszczą sok i tak podgrzewamy je, aż nadmiar wody odparuje. Około 5-7 minut.

IMG_6469

IMG_6470

IMG_6471

W rondelku podgrzewamy śmietankę z cukrem, dodajemy ziarenka wanilii ( należy przekroić wzdłuż laskę i czubkiem noża wyciągnąć czarne nasiona), ja wkładam też wydrążona laskę do śmietanki aby wydobyć 100 % smaku.Mieszamy i podgrzewamy cały czas na małym ogniu, jak zacznie się gotować, zdejmujemy z ognia. W miseczce roztrzepujemy żółtka widelcem i powolutku, małym strumieniem wlewamy lekko przestudzoną śmietankę do żółtek, cały czas mieszając- wlewamy całość znowu do garnka i podgrzewamy aż masa zgęstnieje.

 

Do 3 kokilek wkładamy po 2 łyżki masy owocowej, wlewamy na nią krem i pieczemy 40 minut w 120 stopniach w kąpieli wodnej. Możemy wstawić kokilki do tortownicy i wlać wodę do 3/4 wysokości kokilek.Po upieczeniu wstawiamy na noc do lodówki.

IMG_6475

Schłodzone, osuszamy ręcznikiem papierowym, posypujemy cukrem brązowym i przy pomocy palnika lub opcji grill w piekarniku- karmelizujemy cukier ( utworzy się na wierzchu chrupiąca skorupka. Z doświadczenia wiem, że nie należy po tym zabiegu ponownie wkładać brulee do lodówki, bo cukier już nie będzie chrupiący, choć można go jeszcze raz potraktować palnikiem .

2

3

4

6

7