czekoladowe creme brulee

6

Znowu zostały mi żółtka, bo robiłam bezę na zamówienie, pierwsze co mi przyszło do głowy to moje ukochane creme brulee, a że dziś Dzień Kobiet to nie odmówię sobie tej czekoladowej przyjemności 🙂

Zajadam ten pyszny deser w towarzystwie Mamy i Babci. Mama nie jest na diecie, Babcia stara się być a ja jestem, ale łączą nas geny i zamiłowanie do słodyczy więc skorupka przyjemnie się kruszy a łyżka wymiata kremowy środek 🙂 Drogie Kobiety – wszystkiego co najsłodsze :*

Na blogu również przepisy na : klasyczne, lawendowe czy pistacjowe creme brulee 🙂

Składniki:

3 porcje

– 250 ml śmietanki 30 %

– 70 g cukru

– pół laski wanili

– 6 kostek czekolady gorzkiej Wedel

– 3 żółtka

– 3 łyżeczki cukru brązowego na wierzch

W garnku podgrzewamy śmietankę z cukrem, dodajemy ziarenka wanilii ( należy przekroić wzdłuż laskę i czubkiem noża wyciągnąć czarne nasiona), ja wkładam też wydrążona laskę do śmietanki aby wydobyć 100 % smaku.Dodajemy kostki czekolady.

2

3

Mieszamy i podgrzewamy cały czas na małym ogniu, jak zacznie się gotować, zdejmujemy z ognia. W miseczce roztrzepujemy żółtka widelcem i powolutku, małym strumieniem wlewamy lekko przestudzoną śmietankę do żółtek, cały czas mieszając- wlewamy całość znowu do garnka i podgrzewamy aż masa zgęstnieje. Masę odcedzamy przy pomocy sitka, aby wanilia i ewentualne grudki zostały na sitku. Czekoladową masę przelewamy do kokilek i pieczemy 40 minut w 120 stopniach w kąpieli wodnej.

4

Możemy wstawić kokilki do tortownicy i wlać wodę do 3/4 wysokości kokilek.Po upieczeniu wstawiamy na noc do lodówki. Schłodzone, osuszamy ręcznikiem papierowym, posypujemy cukrem brązowym i przy pomocy palnika lub opcji grill w piekarniku- karmelizujemy cukier ( utworzy się na wierzchu chrupiąca skorupka.

5

Z doświadczenia wiem, że nie należy po tym zabiegu ponownie wkładać brulee do lodówki, bo cukier już nie będzie chrupiący, choć można go jeszcze raz potraktować palnikiem :)

7

9

11