gęsina na św. marcina

IMG_3287

11 listopada obchodzimy Narodowe Święto Niepodległości a w niektórych częściach Polski świętują podwójnie – bo obchodzony jest dzień Świętego Marcina. 🙂 Jest to święto patrona dzieci, hotelarzy, jeźdźców, kawalerii, kapeluszników, kowali, krawców, młynarzy, tkaczy, podróżników, więźniów, właścicieli winnic, żebraków i żołnierzy.Obchodzone jest ono  w wielu krajach Europy.Tradycyjnie w dniu św. Marcina w Poznaniu jada się rogale świętomarcińskie i gęsinę.

 

Od paru lat sam Prezydent RP propaguje powrót tradycji jedzenia gęsiny 11-go listopada.Organizowane są akcje i konkursy kulinarne gdzie promowana jest gęsina. Trochę wykazałam się ignorancją, po prostu myślałam że lobby producentów tego mięsa działa ostro 🙂 Nic bardziej mylnego.

Po pierwsze to stara/nowa tradycja czyli powraca do nas ten piękny zwyczaj, po drugie- producenci z Polski 90 % gęsiny eksportują do Niemiec,po trzecie podoba mi się kulinarny aspekt- zawsze zazdrościłam amerykanom tego indyka na święto dziękczynienia 🙂 po czwarte wspierajmy polskich producentów a po piąte wszystko co polskie jest dobre – wchodzę w to 🙂

 

Przyznam, że gęsinę robię pierwszy raz. Przyjaciółka mi dziś uświadomiła że dużo traciłam nie spożywając tego wybornego drobiu 🙂 Gąska moim zdaniem nie jest szeroko dostępna w sklepach, co prawda w większych marketach można ją dostać- tyle że mrożoną. Szukać należy na bazarach albo w okolicach 11 listopada 🙂 Po drugie jest pyszna, ale też jest tłusta. Będzie to typowo świąteczne danie dla mnie 🙂

Cena- za dwa pokaźne podudzia gęsie zapłaciłam 17 zł, kg/20 zł.

Składniki:

 

– 2 podudzia z gęsi

– 1 duże jabłko ( twarde i kwaskowate, najlepiej szara reneta)

– 1 średnia cebula

– świeży tymianek, parę gałązek

– sól, pieprz

– przyprawa do kurczaka po staropolsku lub suszony majeranek

– 1 łyżka smalcu lub masła klarowanego

– parę sztuk ziemniaków

– szklanka bulionu

 

Gęsinę myje, osuszam papierowym ręcznikiem nie suszarką ( niektórzy odbierają przepisy dosłownie ) 🙂

 

IMG_3258

Wkładam do naczynia, solę, pieprze, dodaje przyprawy i namaszczam nimi całe udka z dwóch stron- przykrywam folią i marynuje w lodówce 2 h. Ja zostawiłam gęś na całą noc bo akurat mogłam poczekać.

 

IMG_3275

 

Rano wyjęłam gąski.Na jednej łyżce tłuszczu podsmażyłam pokrojoną w kostkę cebulę na solidnej, żeliwnej patelni ( można użyć garnka z grubym dnem). Na patelni, skórką do dołu usadowiłam podudzia, 3 minuty smażenia i wlałam bulion, przykrywamy pokrywka i dusiłam do miękkości czyli 1,5 h. Co 10 minut zaglądałam, a raczej chyba co 5  🙂 i obracałam udka na drugą stronę, drewniana łyżką mieszam odklejając cebulkę od dna jeśli przywarła, co 15 minut wlewałam pól szklanki wody.

W międzyczasie obrałam i wstawiłam ziemniaki.

Po 1,5 h duszenia dodaje pokrojone w ósemki jabłko. To wszystko ładnie bulgocze w gęsim tłuszczyku 🙂 Wkładam ugotowane i pokrojone na pół ziemniaki, 3 minuty zostawiam na ogniu bez pokrywki.

1

 

Piekarnik nastawiam na opcję grill lub podpiekanie na  200 stopni,przekładam zawartość patelni do brytfanki (jeśli ktoś ma patelnie którą można wsadzać do piekarnika tz bez plastikowej rączki to też można ). Udka już dusząc się miały piękny złoty kolor, w piekarniku chce uzyskać chrupiącą skórkę i tak samo chrupiące ziemniaczki 🙂

 

3

 

Gąskę podaje z ziemniaczkami, jabłkami oraz z surówką z tartej marchewki ( 2 starte marchewki, sok z cytryny, sól, cukier, oliwa, grubo mielony pieprz) oraz z karmelizowaną czerwoną cebulą z tymiankiem ( miałam już gotową, zrobiłam parę miesięcy temu).

 

IMG_3289IMG_3290IMG_3291