pastel de nata – portugalskie bułeczki z kremem

img_5126

Zaczynam przeglądać książki kucharskie, które kupiłam w tym roku a leżały na półce z powodu chronicznego braku czasu :/ Od pewnego czasu chodziły za mną te malutkie bułeczki, które są symbolem słodyczy portugalskich.Zawsze staram się mieć gotowe ciasto francuskie w lodówce- dzięki czemu szybko i łatwo można wyczarować chrupiące przekąski zarówno na słodko jak i wytrawnie.

Te ciacha w oryginale nazywają się Pasteis de Belém, gdyż pochodzą z portugalskiej miejscowości Belem, natomiast w całej Portugalii znane pod nazwą Pastel de Nata.

Ich historia sięga 18 wieku, gdzie w klasztorze Hieronimitów, katoliccy mnisi używali bardzo dużej ilości białek jaj kurzych do krochmalenia ubrań.W związku z tym, że zostawało dużo żółtek, były wykorzystywane do sporządzania różnych ciast i deserów. W następstwie rewolucji w 1820 roku mnisi zaczęli sprzedawać pasteis de nata w pobliskiej cukierni aby się utrzymać. W późniejszych latach zamknięto wszystkie klasztory na terenie Portugalii,a mnisi sprzedali swój przepis do cukierni w 1837 roku, która do dziś wypieka je i sprzedaje, według oryginalnej receptury.

pasteis-de-belem-lisboa-la-dulce-vida

Składniki:

  • 250 ml śmietanki 36 %
  • opakowanie ciasta francuskiego
  • 1/2 szklanki mleka 3,2%
  • pół laski wanilii
  • 5 żółtek
  • pół łyżeczki skórki otartej z cytryny
  • 1 łyżka mąki
  • 1/2 szklanki cukru
  • cukier puder i cynamon do posypania

Do rondla wlewamy mleko, śmietanę, cukier, ziarenka z wanilii, starta skórkę, żółtka. Mieszamy i dalej podgrzewamy, ale nie doprowadzamy do wrzenia.Do miseczki przelewamy trochę płynu z rondla i hartujemy mąkę, czyli rozrabiamy często nie miesza.

Schłodzone ciasto francuskie odwijamy z papieru i ponownie zwijamy w rulon. Nożem odcinamy kawałki 2 cm i kciukiem formujemy z nich małe miseczki. Miseczki wkładamy do formy na muffinki. Do każdej miseczki wlewamy do 3/4 wysokości ostudzony krem i zapiekamy 20 minut w 200 stopniach.

Gotowe posypujemy mieszanką cukru pudru i cynamonu.

Idealne są na ciepło i na zimno. ja je pałaszowałam z cynamonową herbatką.

img_5110

img_5123

img_5125

img_5128

img_5127