szarlotka z kratką z antonówek

2

 

Chrupiąca szarlotka z kwaśnymi antonówkami wprost z sadu który jest schedą po moim Dziadku. Każde wakacje jako mała dziewczynka spędzałam u Dziadków na wsi.Smak okrągłych, żółciutkich antonówek pamiętam do dziś. Jabłoń rodziła nieprawdopodobne ilości owoców a ja z rodzeństwem wypatrywaliśmy największych okazów i strącaliśmy je z gałęzi.To jest jeden ze smaków mojego dzieciństwa. Dziś już to drzewo nie rodzi aż tylu jabłek jak kiedyś, są mniejsze, bardziej robaczywe ale to są nadal moje jabłka.

Składniki:

ciasto:

  • 3 szklanki mąki
  • 200 g masła
  • 1 jajko i 2 żółtka
  • 2 łyżki śmietany
  • 1/2 szklanki cukru

nadzienie:

  • 2 kg antonówek
  • łyżeczka cynamonu
  • 3/4 szklanki cukru do jabłek
  • skórka otarta z cytryny

Z podanych składników zagniatamy ciasto. Owijamy folią i wkładamy na pół godziny do zamrażarki.

Jabłka obieramy, pozbawiamy gniazd i kroimy w większe plasterki. Przekładamy do dużej miski,zasypujemy cukrem i cynamonem oraz skórką z cytryny.

Tortownicę około 26-30 cm wykładamy papierem do pieczenia.Ciasto wyjmujemy z lodówki i dzielimy na 2 części.Wałkujemy podsypując mąką, najlepiej na silikonowej stolnicy i wykładamy na tortownicę.Ugniatamy ścianki ciastem.Wykładamy jabłka (nie wlewamy na ciasto soku, który się osadził na dnie miski).

Drugą połowę ciasta wałkujemy i nożem kroimy w 1-2 cm paski, układamy je na cieście.Pieczemy około godziny w 165 stopniach.

IMG_3614

 

IMG_3615

 

IMG_3616

 

 

 

IMG_3618

 

IMG_3618