tort motoryzacyjny dla Kasi :)

2

To tort który był moim prezentem a raczej podziękowaniem dla mojej instruktorki jazdy- Kasi Budnik 🙂 Nigdy nikomu nie dziękowałam za prawie 2 miesiące opierdzielania ale warto 🙂 Mam 33 lata i dopiero teraz zdecydowałam się na zrobienie prawka. Zawsze wydawało mi się, że jazda autem nie jest dla mnie. Bałam się a ten strach skutecznie mnie hamował przez wiele lat. Nadarzyła się okazja – brat wyjechał za granicę a auto stało radośnie na parkingu. Z resztą motywacji i powodów aby zrobić prawo jady miałam wiele – wieczne dźwiganie ciężkich siat z zakupami, Mama którą trzeba zawieść na rehabilitację, psa którą trzeba zawieść do weterynarza, wożenie tortów itd, mobilność, niezależność. Przez wiele lat radziłam sobie sama albo prosiłam przyjaciół o pomoc.

Rok temu na urodziny dostałam 2 h. próbnej jazdy autem od przyjaciela Łukasza, który wierzył że dam radę 🙂 Voucher dostałam w październiku, na jazdy zapisałam się w czerwcu 😀 Tak bardzo się zapierałam, tak bardzo nie chciałam. Zawsze o sobie myślałam w kategorii sieroty motoryzacyjnej.100 razy można mi tłumaczyć czym się różni diesel od benzyny- i tak nie zapamiętam.Bałam się że, pomylę pedał gazu z pedałem hamulca, no i po co to cholerne sprzęgło? Kierunki, lusterka, ludzie, rowerzyści – dla mnie cyrk na kółkach 🙂 Poszłam na te jazdy próbne i co? Trafiłam na kobitkę ostrą jak brzytwa…przez 2 h. tak mi nagadała że zdecydowałam się kupić kurs,a reklamę miała obiecująca :” krzyczę, wywalam z auta, nie jest u mnie  łatwo”  ale obiecała mi że będę jeździć i ja Jej uwierzyłam. Po drodze było parę zwątpień, tysiąc brzydkich słów, setki rzekomo zabitych motocyklistów przez moje niepatrzenie w lusterka, był płacz, były łzy ale Kaśka nie pozwoliła mi się poddać. Żeby Kasia nie krzyczała czasem przynosiłam Jej łapówki w formie ciasta aby jadła zamiast krzyczeć 🙂 Zdałam teorię za pierwszym razem, praktyczny za drugim, w ten czwartek odebrałam prawko i nadal nie mogę uwierzyć- jestem przeszczęśliwa i teraz wiem, ze mogę wszystko 🙂

Dziękuje Mamie, przyjaciołom a w szczególności Łukaszowi że mnie przekonał i wierzył we mnie bardziej niż ja i oczywiście mojej Kasi – babce z jajami 🙂

Warto było zrobić coś wyjątkowego i od serca żeby zobaczyć Kasi reakcje na tort 🙂 Wybaczcie ale cytować nie mogę 🙂

Kasiu – jeszcze raz serdecznie dziękuje i do zobaczenia na drodze :*

1

3